Brad wszedł powoli mieszkania, już teraz nieco zdenerwowany, że został praktycznie sam z Mariką. Jedynym plusem był jego młodszy brat, który powinien się gdzieś tu kręcić. Gdy jednak wszedł, rzuciły się mu w oczy długie, nagie nogi w wysokich obcasach, wystające zza oparcia kanapy. Zaraz potem, zza jego innej części wychynęła głowa dziewczyny. Wydęła wargi.
- Cześć, pieseczku.
- P…pieseczku? – Uniósł lekko brwi. – Hej…
Dziewczyna podniosła się, ruszając w jego kierunku. Miała na sobie tylko porwane szorty i bluzeczkę na ramiączkach, podkreślającą jej wydatny biust, który zresztą nie był podtrzymany stanikiem, przez co jej sterczące sutki prześwitywały przez materiał.
- Myślałam, że z nimi poszedłeś – odezwała się z południowym, zaciągającym akcentem. Czytaj dalej
Skóra Judasza – 15 – Marika
Filed under Skóra Judasza
Środowy protest w Warszawie
UWAGA!! W ostatniej chwili ogłoszono, że protest odbędzie się w piątek!

Tu Bern. Pisałam już na FB, że wybieram się wraz z Shivunią jutro pod Pałac Prezydencki. Jeśli ktoś ma się ochotę przyłączyć, spotykamy się pod bramą UW o 16.45.
Filed under Uncategorized
Polski rząd ostatecznie zdecydował się podpisać umowę ACTA
Przyznam, że liczyłyśmy, że po działaniach Anonymous i tego, co dzieje się w internecie, rząd przemyśli sprawę, ale niestety, podano dziś, że umowa zostanie jednak podpisana. Bulwersujące jest, że nowe prawo zostaje wprowadzone chyłkiem, tak długo pozostając niejawne oraz to w jak niejasny sposób jest napisany sam dokument:
Ewidentne jest, że wiele terminów jest niedoprecyzowanych i przez to daje pole do licznych nadużyć. Znamienne jest też, że zdaniem wielu komentatorów i specjalistów od prawa, koncentruje się ona wyłącznie na prawach właścicieli dóbr intelektualnych, przedkładając je nad prawa użytkowników internetu, między innymi prawo do prywatności. Obrazuje to dobrze ten film:
Umowa po podpisaniu musi zostać jeszcze ratyfikowana, co nastąpi za kilka lub kilkanaście miesięcy. W tym czasie, warto wyrazić swój protest tak w internecie, jak i w realu.
A tu mały przewodnik na przyszłe wybory:
Filed under Uncategorized
Wyszukiwany-Wyszukiwana
Czyli, po jakich tekstach wpisanych w google, kliknięto w naszą stronę.
nergal obciąga fiuta
opko choinka wampir
erotyczne opowiadanie o aragornie
domenico lezy i oglada marlona
dylan naćpany na scenie
koszule męskie rubimowe
wiatrak domisław (HAHAHHA )
zakochalam sie w chadzie kroegerze
penis kulturysty
gry o daphne blejk
nieumiem się wydostać z więzienia w gun
fisting z warzywami
chuj ubrany w kalesony
seth depresję american high
powiedział mi że dosypał mi coś do kawy ale mi chciało się ruchać
opowiadania erotyczne przebieranie peruka
bicie różą w bdsm
Filed under Dodatki
Obiecane Ferrari cz.2 – Fanfik do FDTS
Charlie nie rozumiał za bardzo słusznego oburzenia swojego partnera po tym, jak znalazł go z Ryanem w łóżku. Wyszedł do pracy razem z Ryanem, którego zamierzał podwieźć do centrum miasta. Wszyscy pracownicy studia zostali zaproszeni na imprezę do ekskluzywnego klubu Tropical Velvet, położonego na samej plaży. Muzyka dudniła wokół nich, gdy siedzieli na białych, skórzanych kanapach, które świeciły błękitem w ultrafiolecie. Rush już zapowiedział, że stawia pierwszą kolejkę, ku uciesze towarzystwa. Była i Katy i Jason, Marg, Mike, podobno nawet jego brat Alex miał wpaść, po długich namowach. Charlie rozglądał się raz po raz dyskretnie, wyczekując Ryana. Jego partner za to wyraźnie szukał uwagi, wystrojony w nową welwetową marynarkę. Była jasnobłękitna, ale w ultrafiolecie ukazywały się na jej rękawach jakieś zawijasy. Czytaj dalej
Filed under Uncategorized
Aż Serce Zamiera – 18 – Spotkanie po latach
Ferris kurczowo trzymał się pleców Dimy, przez opaskę na oczach tylko bardziej skoncentrowany na bólu w swojej nodze oraz zapachu drugiego mężczyzny. Ci straszni ludzie ich pojmali!
Dima posapywał raz po raz, niosąc go, ale młody lekarz wiedział, że też miał związane oczy i był prowadzony przez krótkie rozkazy i poszturchiwania. Usłyszał już zresztą kilka niepochlebnych uwag o ich drogich ubraniach. Coraz bardziej się niepokoił. Co zamierzali z nimi zrobić? I co robili tu, w miejscu przeżartym na wskroś przez nieumarłych?! Jedyne, co go uspokajało to szerokie plecy Dimy. Były twarde, napięte i gorące.
Nagle jednak, musieli wejść na jakiś rodzaj podłogi, bo kroki zmieniły brzmienie. Ferris sapnął, wbijając palce w materiał płaszcza drugiego mężczyzny i obracając głową, jakby mógł cokolwiek zobaczyć. Przez czarny materiał szarfy na jego oczach przebijało jednak z jednej strony światło. Czytaj dalej
Filed under Aż Serce Zamiera
Obiecane Ferrari cz.1 – Fanfik do FDTS
Z okazji niedawnej rocznicy istnienia bloga naszych koleżanek tworzących bloga Fire Dragon Tattoo Studio, Katki i Shivuni, postanowiłyśmy napisać fanfika do opowiadania pod tym samym tytułem. Mamy nadzieję, że zarówno Wam, jak i fanom tego tekstu spodoba się nasza wersja bohaterów i wydarzeń:)
Charlie raz po raz zerkał za okno, wypatrując Rusha, który miał się zjawić już 10 minut temu! Dom pachniał pizzą, którą przed chwilą dostarczył hotelowy catering, bo Rush upierał się, że włoscy szefowie kuchni robią ją najlepiej. Nie chciał, żeby ostygła.
Na szczęście w końcu zobaczył jego białe BMW, podjeżdżające pod dom. Już po chwili Rush wysiadł, przeczesując palcami jasne włosy. Na sobie miał kremową marynarkę i błękitny podkoszulek. Charlie odetchnął ciężko, cofając się na kanapę. W telewizji leciała powtórka wesela Kim Kardashian, którą włączył z nudów. Czytaj dalej
Filed under Uncategorized
Urodzeni pod Księżycem – 16 – Na zawsze
- Panie Ranvin, lekarze stwierdzili, że tu jest pana miejsce. Nierozważnym byłoby się im sprzeciwiać…
Remidoff nie fatygował się już z notatką i zaczął szybko pisać cieniem na szybie. Zerknął z irytacją na broszki przy ich kołnierzykach. Gdyby też taką miał, byłoby mu o wiele łatwiej się z nimi porozumiewać.
„Nie interesuje mnie to. Żądam powrotu do pierwszego bloku!” Aż zapukał znowu w szybę.
Przełożona przełknęła lekko ślinę, zerkając znacząco na swojego podwładnego.
- Myślę, że powinien porozmawiać pan z panem Pavollo…
Na te słowa, jasnowłosy tanelf wycofał się znów z pomieszczenia. Remidoff rozłożył ręce na boki i spojrzał na nią wyczekująco.
- Czy brakuje panu czegoś? Wszystko możemy zapewnić – odezwała się wreszcie kobieta, przerywając niezręczną ciszę.
Remidoff zaczął zamaszyście pisać po szybie. Czytaj dalej
Filed under Urodzeni pod Księżycem

